fbpx

Białe szaleństwo, czyli gdzie na narty w Europie?

Gru 29, 2019Europa, Porady podróżnicze

Wstęp o duperalach

Zima zbliża się wielkimi krokami, a co za tym idzie sezon narciarski. Mnie w tym roku niestety ominie, ale wierze, że przyjdzie taki dzień kiedy ośnieżone Alpy będę mieć w zasięgu krótkiego lotu i na narty będę mogła iść zawsze, kiedy przyjdzie ochota.smile

Na nartach jeżdżę od 5 roku życia. Jest to moja największa pasja, zaraz po podróżowaniu. Właściwie postawiłabym je na równi smile Narciarstwo (i żeglarstwo) to jeden z tych sportów, do którego rodzice nie musieli mnie zmuszać, i z którym wiąże się wiele cudownych historii.

W Zakopanem, na Kalatówkach stawiałam „pierwsze kroki” i to tam po raz pierwszy ktoś mi się oświadczył tongue-out

Było to bodajże w 95′ lub 96′. Oboje mieliśmy po 5 czy 6 lat. Zimowe wakacje spędzaliśmy razem, na Kalatówkach właśnie. Jeździliśmy na nartach i graliśmy w ping ponga. Któregoś dnia rudowłosy chłopiec powiedział, że kiedyś będę jego żoną. Moja reakcja: uciekłam z płaczem tongue-out Nikt nie chce słyszeć takich rzeczy w wieku 6 lat tongue-outlaughingZ jakiegoś powodu jest to jedna z tych śmiesznych, rodzinnych historyjek, które przytacza się z okazji Świąt Bożego Narodzenia lub urodzin. Zabawne, że kilka lat później, będąc nastolatką myślałam, że może to nawet nie taki głupi pomysł. Lubiłam tego chłopca, do teraz jesteśmy znajomymi. Choć już bardziej w wersji online. Niemniej kubeł zimnej wody spadł na mnie szybciej niż mogłam przypuszczać. Po ok. 10 latach, kolega stwierdził, że lubi bardziej moją siostrę niż mnie tongue-out W tamtym momencie nie zdawałam sobie sprawy, że usłyszę to jeszcze przynajmniej kilka razy w życiu tongue-out Ale tego pierwszego chłopca było mi najbardziej szkoda laughing haha

Pamiętam, że „śpiewał” mi piosenkę bardzo łamanym angielskim. Po latach udało mi się tę piosenkę znaleźć. Nie wiem jakim cudem tongue-out Teraz, za każdym razem kiedy słyszę „Big big world” by Emila  wspominam tego rudowłosego chłopca z Kalatówek.

Najlepsze* resorty narciarskie w Europie

*moim zdaniem

Poniżej prezentuję listę najlepszych, moim zdaniem resortów narciarskich w Europie. Znajdziecie poniżej informacje o cenach skipassów, przydatne linki, krótkie opisy każdego z resortów, plusy i minusy. Moim numerem jeden jest Sella Ronda we Włoszech. Niemniej jednak starałam się wybrać jeszcze kilka innych miejsc. Niemniej jednak, lista odwiedzonych miejscówek jest długa, więc jeśli masz pytania o jakieś konkretne miejsce to pisz śmiało. Być może będę w stanie ci pomóc. 

ITALY – SELLA RONDA

Sella Ronda to właściwie cały region w Dolomitach. W skład, którego wchodzą takie miasta jak Canazei, Cal di Fassa, Arabba, Val Gardena, Alta Badia. Każdy kto choć trochę jeździ z pewnością słyszał o tych miastach. Wszystkie te miasta połączone są siecią wyciągów.

UWAGA! 1200 km tras!

Dokładnie tak. A jeździ się wokół masywu Gruppo Sella i aby zrobić całą pętlę potrzeba ok 6h, dla wprawnego narciarza. Jest więc gdzie jedźcie.

Przydatne info:

Najlepszy termin: koniec lutego/początek marca (dni są dłuższe, pogoda słoneczna, ceny skipassów dużo tańsze).

Najlepsza miejscówka: dla mnie: Campitello – cudowne, małe miasteczko z typową, włoską architekturą, dobrymi restauracjami i co najważniejsze kolejką Col Rodella, która zabierze cię na sam początek tras zjazdowych.

RADA: Nie każda miejscowość położona blisko Sella Ronda ma bezpośrednią kolejkę linową, która zabierze cię na trasy. Polecane miejscowości, bez potrzeby dodatkowego transportu to: Campitello, Canazei, Arabba, Val Gardena, Alta Badia. 

Dojazd: autem ok. 15h, nejlepiej zrobić nocny przejazd, czyli wyjazd ok 3,4 rano, tak żeby dojechać na późne popołudnie. 

Najlepsza pizza Calzone: Pizzeria Ristorante a Canazei L’Ostaria Da Besic 

Nocleg: najkorzystniej wychodzą prywatne kwatery, czyli tzw apartamenty. Wynajmuje się całe mieszkanie, bez wyżywienia ale z kuchnią. Ceny są bardzo konkurencje i właściwie zbliżone do cen w polskich hotelach w sezonie. Jak szukać takich okazji? Obecnie popularne jest airbnb, ale ja polecam też staromodną metodę – czyli kontakt z miejscową informacją turystyczną i krótki mail z prośbą o listę prywatnych kwater na x osób, w x terminie. Ja tak znajduję bardzo ciekawe okazje.

Drink: Bombardino – omg najlepsze na Świecie. Szczególnie na jednym z tych restauracyjnych tarasów, na stoku, w pełnym słońcu. Bombardino to Brendy + Advocaat + śmietanka, podawane na ciepło.

FRANCE – RISOUL

Risoul to resort położony wysoki we francuskich alpach. Kilka hoteli, sklepów i przepiękne widoki. Słoneczna pogoda niemal gwarantowana.

+ bardzo dobre warunki (trasy, wyciągi, restauracje),

+ pogoda, w marcu codziennie świeciło Słońce. UWAGA! Używaj kremu z filtrem. Koleżanka skończyła z poparzeniami 3 stopnia, i to już pierwszego dnia.

wysokość nad poziomem morza – hotele są na prawie 2000 m npm, co dla osób z chorobami serca może być dość niekomfortowe, a nawet niebezpieczne. Dla mnie było to 2 dni krwotoków z nosa i koszmarnej migreny z utratą przytomności.  Więc jeśli twoje serce jest słabe lepiej wybierz resort położony nieco niżej.

dojazd – samochodem to dobre 21h jazdy, lub dwa dni z noclegiem; autokarem 24h, ale był to mój największy koszmar i nigdy więcej bym tego nie zrobiła.

-/+ Ceny – dla mnie dość drogo, ale jak wiadomo, cena to pojęcie względne i to co dla mnie jest drogie, dla ciebie może okazać się tanie.

Warto sprawdzić poniższe linki:

Risoul official page

Ceny Skipass’ów 

 

Zell am See & Kaprun – Austria

 

Jeśli Włochy czy Francja to trochę za daleko to polecam Zell am See w Austrii. Jest to sporej wielkości resort narciarki, z dobrze przygotowanymi stokami, nowoczesnymi wyciągami i dość dobrym zapleczem restauracyjno-hotelowym. Największą różnicą między Włochami, a Austrią jest cena. Austria, w mojej opinii jest droższa. Jest za to bliżej niż Sella Ronda.

Ilość tras jest jednak mniejsza niż na Sella Rondzie. Są niemniej dobrze przygotowane. Co do pogody, to może być kapryśna. Z kilku wyjazdów do Austrii, wszystkie wspominam raczej z kiepską pogodą (styczeń/luty), ale być może to przypadek.

 

+ Odległość – relatywnie blisko, dobry dojazd autostradami przez Niemcy.

+ Ceny – konkurencyjne do polskich resortów

+ 408 km tras plus jazda na lodowcu Kitzsteinhorn, gdzie właściwie zawsze jest śnieg. 

– Pogoda – często kapryśna w początkach roku, marzec często słoneczny, ale ryzyko rozmokniętego śniegu pod koniec dnia. Choć przy obecnych zmianach klimatu to ciężko cokolwiek powiedzieć.

 

Strona Ski resortu – Zell am See

 

Miejsc na zimowe szusowanie w Europie jest sporo. Również w Polsce mamy kilka ciekawych opcji.

Wymienione powyżej to tylko jedne z wielu resortów narciarskich. Osobiście moje ulubione miejsca. Ale jak macie jakieś ciekawe miejscówki to dawajcie w komentarzach wink

Jeśli chcesz się wybrać na narty w Europie (lub Nowej Zelandii), a nie wiesz jak się za to zabrać, napisz!

Chętnie pomogę Ci w organizacji wyjazdu smile

Monika and Edgar

Monika and Edgar

Travel & migration adviser

A Pole and a Mexican living in Australia. Passionate travelers. On the blog, we talk about emigration and life in Australia and England, as well as in Mexico and Poland, about traveling and intercultural relations.
We also publish a magazine NoWhere Else, about sustainable living and traveling.

YouTube

Sign up with my link and get $20 AUD discount 

Kappa Crew

Choose your new awesome swimsuit and get 25% off with my link.
Download new issue

Improve your English with me

Click on the photo to check courses

New articles 

Apteczka podróżnika – strefa równikowa

Apteczka podróżnika – strefa równikowa

Apteczka podróżnika Apteczka to element niezbędny w podróży. Niezależnie gdzie się wybierasz apteczkę należy zabrać. Niemniej, wybrany kierunek deerminować będzie skład naszej apteczki. Istnieje grupa leków niezbędnych na każdej szerokości i długości geograficznej,...